Skażenie radioaktywne Tamto lato Bardzo dobrze pamiętam lato 1986 roku, kiedy zaczął padać dziwny deszcz, a młode liście zwiędły na brzozach. Przyjechała wtedy spanikowana nasza przyjaciółka z Warszawy z płynem Lugola dla dzieci. Jeszcze nie było żadnej oficjalnej wiadomości. Swoją drogą nie mieliśmy wtedy radia ani telewizora, a w tej lubelskiej wsi nie było kiosku…