Czym zastąpić glifosat, nawozy mineralne i chemiczne środki ochrony roślin?


Nie wystarczy zwalczać konwencjonalne preparaty stosowane w rolnictwie, trzeba coś zaproponować w zamian.Na szczęście przybywa coraz więcej alternatywnych rozwiązań.
Parę tygodni temu spotkałam się niedaleko Genewy z François Lefort, profesorem Wyższej Szkoły Architektury i Pejzażu. Tam, w uporządkowanym, harmonijnym otoczeniu szkolą się najwyższej klasy ogrodnicy.
Profesor Lefort nie tylko wykłada na uczelni, ale jest też „zielonym” radnym Genewy. „Zieloni” stanowią 10% rady w tym mieście.
François prowadzi badania nad mikroorganizmami, które mogą być używane w rolnictwie, do regenerowania gleby i ochronny roślin. Pracuje między innymi nad rodzajem grzybów, mających zdolność do zjadania szkodliwych owadów. Zostały już skomercjalizowane preparaty na bazie badanych przez niego bakterii Bacillus methylotrophicus, nazywają się Hélès® i są produkowane przez firmę Biovitis. Doskonale sprawdzają się w uprawie ziemniaka.
Międzynarodowe regulacje dotyczące biotechnologii są coraz bardziej restrykcyjne.
Dla każdego szczepu mikroorganicznego potrzebne są odpowiednie atesty o jego działaniu i braku szkodliwości. Konieczne są bardzo długie i kosztowne procedury, aby uzyskać pozwolenie na wpuszczenie na rynek produktu na bazie mikroorganizmów. Dlatego produkty francuskiej firmy Biovitis przeznaczone dla rolnictwa zawierają jeden lub dwa szczepy mikroorganiczne. Mój rozmówca uważa, że tak ścisła kontrola jest niezbędna wobec ewentualnych biologicznych zagrożeń.
Jak się to ma do EM-ów? Profesor przyznał, że mało o nich wie. Zaciekawiło go zastosowanie EM-ów w zagospodarowaniu odpadów i regeneracji terenów popowodziowych. Z punktu widzenia stricte naukowego, twardy dowód na skuteczność EM-ów w likwidowaniu odorów dostarczyć mogą tylko badania porównawcze za pomocą urządzeń mierzących natężenie substancji odorowych. Nie wystarczy, że mieszkańcy Janowca nad Wisłą, w którym technologia EM została użyta po powodzi w 2010 roku, mówili w ankiecie, iż dzięki opryskom z EM-ami zniknął odór, który normalnie utrzymuje się przez rok.
Czy biologiczne preparaty są zagrożone?
Wydaje mu się, że za parę lat przepisy Unii Europejskiej mogą utrudnić obecność produktów technologii EM na Europejskich rynkach. Zdziwił się, że można kupić EM-y w Szwajcarii.
Stąd moim zdaniem bardzo ważna jest obecnie popularyzacja EM-ów. Jeżeli będą wystarczająco znane i powszechnie stosowane, trudniej będzie je wyeliminować, a niewątpliwie ich stosowanie pozwoli nam radykalnie zmniejszyć ilość szkodliwych środków chemicznych użwanych w rolnictwie.
Zostawiłam Francois swój francuski egzemplarz książki profesora Teruo Higi Rewolucja w ochronie naszej planety. Po przeczytaniu zostawi ją w bibliotece uczelni. Mam nadzieję, że dzięki temu zarazi fascynacją EM kilkoro studentów tej bardzo sympatycznej uczelni.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *