Woda zmienia sposób patrzenia
Wróciłam z warsztatów Bena Lazara poświęconych małej retencji z poczuciem, że inaczej patrzę na swoje własne podwórko i okoliczny teren. Widzę możliwości tworzenia mikroklimatu, który może zwiększyć odporność naszej okolicy na suszę – a przecież wiemy, że to dopiero początek zmianklimatu, z którymi będziemy się mierzyć.
Obserwuję na naszą małą rzekę, która coraz bardziej wysycha, i na wiejski staw zarastający z roku na rok. Przyznam, że bardzo przeżywam zanik wody.
Ogród Gai na Podlesiu
Ben od sześciu lat tworzy na sześciu hektarach niezwykły ogród – miejsce bardziej przypominające rezerwat przyrody niż gospodarstwo. Posadził tysięcy drzew. Wszędzie słychać ptaki, a żaby są jego szczególną dumą.
Mieszka tam i żyje zgodnie z zasadami permakultury. Od razu czuje się ogromną spójność między tym, co mówi, a tym, jak żyje.
Z wielką uwagą obserwuje, jak ziemia przez lata wyjałowiona intensywną chemią powoli wraca do życia.
Zatrzymać wodę, zatrzymać życie
Zrozumiałam, że poznając naturalny przepływ wody, możemy tak ukształtować teren, aby zatrzymać ją blisko siebie. A kiedy zostaje woda, wraca również życie. Zmienia się roślinność, pojawiają się owady, ptaki i płazy. Tworzy się zupełnie nowy mikroklimat.
Patrzę teraz na nasze podwórko z ogromną ciekawością. Zastanawiam się, gdzie można stworzyć niewielkie miejsca zatrzymujące wodę.
Co ciekawe, zniknęły też moje obawy przed wpuszczeniem koparki do naszego półdzikiego ogrodu. Czasem niewielka ingerencja pozwala naturze zrobić później znacznie więcej.
Słoma tylko się uśmiechnął.
– A nie mówiłem?
Musiałam przyznać:
– Dobrze. Miałeś rację.
Teraz wiem już, jak wyznaczać linie poziomic i planować grządki zgodnie z ukształtowaniem terenu. Zrozumiałam również, dlaczego niektóre drzewa, mimo wielu prób, nie chciały się u nas przyjąć.
Piękno też ma znaczenie
Bardzo spodobała mi się estetyka tego miejsca. Wszystko – od toalet kompostowych po systemy zbierania deszczówki – było wykonane z ogromną starannością.
To przypomniało mi, że ekologia nie musi oznaczać prowizorki. Upcykling jest wspaniały, ale warto zadbać również o harmonię i piękno przestrzeni, w której żyjemy.

Toalety kompostowe i deszczówka
Szczególnie ucieszyła mnie wiedza o toaletach kompostowych. Od dawna zastanawiałam się, jak najlepiej zaprojektować je przy naszym Rodzinnym Domu Kultury Pokoju. Czy odprowadzać mocz, czy nie? Jakie rozwiązanie będzie najprostsze i najwygodniejsze w codziennym użytkowaniu?
Dzięki rozmowom i doświadczeniom innych uczestników wiele moich wątpliwości zniknęło.
Ogromnie zainteresowały mnie również systemy zbierania deszczówki. Ben pokazał, że wodę można skutecznie gromadzić nie tylko z dachów, ale nawet z odpowiednio rozłożonych plandek. Dowiedzieliśmy się, jak działają separatory zatrzymujące większe zanieczyszczenia, takie jak liście czy pyłki, jak zapobiegać rozmnażaniu komarów oraz jak estetycznie ukrywać zbiorniki na wodę.
Duże wrażenie zrobiła na mnie również jego uwaga, że mauzerów nie zawsze trzeba czyścić od środka. Biofilm tworzący się na ich wewnętrznych ściankach może wspierać naturalne procesy oczyszczania wody.
Ludzie i wspólna pasja
Były też chwile zwykłej radości. Obserwowaliśmy żaby, kijanki i owady. Patrzyliśmy, jak nartnik poluje na kijankę, która – ku naszej uldze – zdołała uciec.
Przez te kilka dni między ośmiorgiem uczestników powstała piękna relacja. Każdy z nas przyjechał z innego świata i z innymi doświadczeniami, ale wszystkich połączyła fascynacja wodą i życiem.
Na zakończenie wrzuciliśmy do stawu kilka kul bokashi. Kupiłam również książkę od Bena o toaletach kompostowych. Wiem, że jeszcze nieraz będę do niej wracać. https://wydawnictwo.permakultura.edu.pl/ksiegarenka/
To dopiero początek
Wróciłam do domu z przekonaniem, że każdy, kto ma ogród, działkę lub kawałek ziemi, skorzystałby z takiego warsztatu. Polecam też ksiązki wydane przez niego . Im wcześniej zaczniemy planować gospodarowanie wodą, tym łatwiej będzie uniknąć kosztownych zmian w przyszłości. Ale nawet jeśli ogród istnieje od wielu lat, nigdy nie jest za późno, by zacząć.
Woda staje się dziś jednym z najważniejszych tematów naszej przyszłości. Coraz bardziej czuję, że właśnie wokół niej będzie koncentrować się wiele działań EMformacji.
Za dwa tygodnie spotykamy się u nas na warsztatach poświęconych mikroorganizmom i wodzie. Będziemy rozmawiać o tym, jak wspierać oczyszczanie zbiorników wodnych i jak wykorzystać mikroorganizmy w przywracaniu równowagi po powodziach.
Jeżeli planujesz przyjechać, daj proszę znać. Będzie mi bardzo miło spotkać się z Tobą osobiście.