Okazuje się, że kule bokashi można robić i rzucać nawet wtedy, gdy pada śnieg.
Taką determinację pokazali uczestnicy warsztatu organizowanego przez Las Przygodas. w dniu 22 listopada.
Spotkaliśmy się nad pięknym zalewem w Janowicach, którym opiekują się Pani Marta Chmielnicka i jej mąż.
Obok nas dwie starsze panie morsowały — zrobiło to na mnie ogromne wrażenie i dodało energii.
To miejsce żyje: ludzie przychodzą tu na saunę, na spacer, na chwilę oddechu.
Śnieg nikomu nie przeszkadzał ani w słuchaniu o tym, czym są EMy, ani w braniu udziału w krótkim, zabawnym quizie o mikroorganizmach, ani w samym lepieniu kul bokashi.
Płonęło ognisko, parzyła się owocowa herbata, a organizatorzy częstowali nas ciasteczkami z mąki żołędziowej.
Mieliśmy ze sobą też starsze kule — zostały uroczyście zrzucone do zalewu jako symboliczny początek dłuższej akcji wspierania mikrobiologii tego wyjątkowego zbiornika wodnego.
Nowo ulepione kule będą dojrzewać przez zimę i czekać na wiosnę, kiedy planujemy wrócić, ulepić kolejne i znów je rzucać.










Wielkie podziękowania dla Marty i Łukasza.
Prowadzą warsztaty leśne dla dzieci i dorosłych — trochę survivalu, dużo czułości wobec przyrody.
Pomagają odnaleźć w sobie więź z mądrością natury.
Jeżeli jesteście zainteresowani zorganizowaniem takich warsztatów u siebie, to zapraszam do kontaktu