EM-owe S.O.S. na zgagę!!!

Zgaga to wyjątkowo nieprzyjemna dolegliwość. Gdy dopadnie, potrafi mocno dokuczyć…

Jak można sobie z nią poradzić i czy można wykorzystać do tego EM-y???

Podzielimy się z Wami prostą, wypróbowaną i rekomendowaną przez naszych przyjaciół, metodą na zgagę: trzeba zjeść łyżkę otrębów EM Bokashi, a następnie popić ją szklanką wody. Powinno przejść bardzo szybko!

A jak w przyszłości zapobiegać takim „awariom”, możecie przeczytać tu.

Chleb z bokashi

Zamarzył nam się parę lat temu „chleb taki, jak kiedyś”. Zależało nam, żeby nie było w nim spulchniaczy, ulepszaczy i wszelkich innych wątpliwej proweniencji dodatków. Po długich, bezowocnych poszukiwaniach i licznych zakończonych rozczarowaniem testach, namówiliśmy naszą sąsiadkę i przyjaciółkę, by upiekła kilka bochenków, a potem jeszcze kilka, i jeszcze… I tak Zula zaopatruje nas w chleb już od blisko 4 lat… 🙂 A jest to chleb fenomenalny, który nie ma sobie równych!!! Z dodatkiem kminku lub czarnuszki albo zupełnie bez niczego – w każdym wydaniu jest po prostu PYSZNY!

Dziś dzielimy się z Wami przepisem w wersji z otrębami bokashi.

Zakwas.

Prawdziwy chleb potrzebuje zakwasu. Jak go przygotować? Nic prostszego!

Potrzebujemy 1/2 szklanki dobrej mąki żytniej razowej. Wsypujemy ją do słoika i mieszając dolewamy tyle letniej wody, żeby mieszanina miała konsystencję śmietany. Przez kolejne 4-5 dni dodajemy po 2-3 łyżki mąki i uzupełniamy wodą na tyle, żeby utrzymać pożądaną konsystencję. Po upływie 5 dni zakwas jest gotowy do użycia.

Zaczyn.

Kiedy mamy już zakwas pora przystąpić do sporządzenia  zaczynu. Będziemy potrzebować:

10 dkg mąki żytniej chlebowej (typ 720),

3 łyżki zakwasu,

200ml wody.

Składniki mieszamy dokładnie, żeby uzyskać jednolitą konsystencję. Odstawiamy na noc.

Ciasto.

Przygotujmy:

20 dkg mąki orkiszowej,

10 dkg mąki żytniej chlebowej (typ 720),

10 dkg mąki żytniej razowej,

2 łyżki otrębów bokashi,

1,5 łyżeczki soli,

łyżeczkę cukru.

Do zaczynu dodajemy resztę składników i 130 ml wody. Mieszamy w misce (przez ok. godzinę!), wyrabiając lekko klejące się ciasto. Pozostawiamy na ok. 40 minut do wyrośnięcia, a następnie przekładamy do keksówki i odstawiamy na następne 4-5 godzin.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury ok.175 st. C, wstawiamy chleb i pieczemy przez 45-50 minut, aż się zrumieni.

Smacznego!!!

 

 

Relacja z warsztatów EM bokashi w Chęcinach

W sobotę, 1-szego grudnia, w Centrum Nauki Leonardo Da Vinci w Chęcinach, odbyły się warsztaty robienia kul bokashi. Zostałam zaproszona do ich poprowadzenia przez firmę ACS Sp. z o.o., z którą współpracujemy w sprawach oczyszczania zbiorników wodnych. ACS ma swoją siedzibę po sąsiedzku, w pięknym pałacyku koło Centrum Nauki.

Byłyśmy z Alicją – moją córką, która wybrała się ze mną na to spotkanie – zachwycone światowym poziomem ekspozycji, proponowanej młodzieży w tak niewielkim, liczącym około 4500 mieszkańców, miasteczku. Tak, jak w Centrum Nauki Kopernik w Warszawie, eksponaty bazują na interakcji z odbiorcami: zdobywanie wiedzy odbywa się tu przez zabawę.

Po prezentacji o wodzie, w świetnie wyposażonym laboratorium lepiliśmy kule bokashi z młodzieżą z pierwszej klasy liceum w Chęcinach.

Miło nam, że naszym warsztatem mogliśmy wnieść wkład do wystawy pod tytułem „Człowiek – trybik w maszynie przyrody” poświęconej czterem żywiołom.

Z wizytą u „Przyjaciela Konika”

Miejsce z historią

W sobotę, 28 października, opowiadałam o EM-ach w Krakowie, w Ognisku Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej o pięknej nazwie “Przyjaciel Konika“. Mieści się w Forcie Grębałów 49 1/4, który w listopadzie 1914 roku, będąc częścią Twierdzy Kraków, bronił miasta przed atakiem armii rosyjskiej. Czuć w nim ducha austro-węgierskich założycieli.

Miejsce z sercem

Ognisko istnieje od 1988 roku, jest organizacją non-profit. Obecnie w stajni mieszka 10 koni – każdy z nich został nam przedstawiony po imieniu. Średnia wieku wynosi ok. 20 lat, mają tam bowiem dożywotnią gwarancję troskliwej opieki. Byłam pod ogromnym wrażeniem z jakim ciepłem i troską mówi się o każdym z nich. Jest też osiołek psy i koty. Czuć tam rodzinną atmosferę, dużo ciepła, silną więź z przeszłością.

Miejsce z pasją

Prowadzą zajęcia jeździeckie, a także zajęcia hipoterapii dla dzieci niepełnosprawnych, na które zawsze potrzebni są wolontariusze. Może któryś z Was, Mili Czytelnicy, mieszka w Krakowie i ma trochę wolnego czasu, aby wesprzeć tą wspaniałą inicjatywę?

http://www.przyjacielkonika.republika.pl/Fort/fort.htm

Miejsce z wiedzą

W Ognisku mają też duże doświadczenie w stosowaniu niekonwencjonalnych sposobów leczenia koni. Od lat stosują EM-y: wewnętrznie – w diecie zwierząt i do pryskania stajni, a także wodę ozonowaną na skórne dolegliwości i skaleczenia. Podobno rolnik, który odbiera obornik ze stajni, zauważył wyraźną różnicę w jego działaniu, od kiedy stosują w niej EM-y. Uprawiana na tym oborniku marchewka, którą przywozi dla koni, ma smak, jak za dawnych czasów.

Surówka z czerwonej kapusty.

WP_20170920_16_39_10_ProParę słów o otrębach bokashi

Ostatnio staram się dodawać bokashi do rozmaitych potraw. Bokashi, czyli fermentowane otręby z Efektywnymi Mikroorganizmami. Nie istnieje liczba pojedyncza od słowa „otręby”, ale stwórzmy ją na potrzeby tego wpisu i wyobraźmy sobie, że każdy pojedynczy „otrąb” to wielki statek mikrokosmiczny, wypełniony po brzegi dzielnymi, dobrymi mikroorganizmami, zaopatrzonymi w bomby witaminowe, enzymatyczne i antyutleniające. Docierają one do najbardziej odległych zakątków naszego kosmosu trawiennego, czyli do jelita grubego. Tam, dzięki zaawansowanej biotechnologii, pomagają wydobywać ze strumienia odpadów organicznych najcenniejsze składniki, zasilające ich żywą planetę (czyli nas), a resztę, przez dolną bramę, wyekspediują do innego wymiaru istnień.

Surówka z czerwonej kapusty

Zalety kapusty czerwonej wynikają z połączenia cech roślin z rodziny kapustnych, bogatych w witaminy, minerały i błonnik oraz warzyw o kolorze czerwonym, zawierających antocyjany. Ten naturalny barwnik posiada właściwości przeciwutleniające.

Składniki

 

• Pół główki czerwonejkapusty

• Pęczek rukoli

• Duże kwaśne jabłko

• Garstka nasiona słonecznika i dyni

• Sos sojowy

• Olej rzepakowy, najlepiej tłoczony na zimno

• Szczypta bokashi

• Łyżeczka EM A lub EM 1 lub fermentu

• Ocet jabłkowy

• Sól, pieprz

Kapustę i jabłko zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Rukolę pokroić w grube paski Pomieszać w salaterce. Przygotować sos z oleju, łyżeczki EM-ów, łyżeczki octu jabłkowego, odrobiny soli i pieprzu, łyżeczki sosu sojowego i szczypty bokashi. Wlać do kapusty i wymieszać. Uprażyć nasiona słonecznika i dyni, a następnie posypać nimi zawartość salaterki.

Wszyscy w domu bardzo chwalili!!! 🙂

Osobliwa sałatka.

sałatka ze smolinosówPopularne lilie „smolinosy” są jadalne, o czym powiedziała nam niedawno nasza koleżanka, znawczyni dzikich roślin jadalnych. Kwitną tylko przez jeden dzień, także wieczorem można bez wyrzutów sumienia zerwać je do sałaty. Tak właśnie zrobiłam i do rukoli, sałaty masłowej i pomidorów dodałam piękne pomarańczowe kwiaty, o lekko słodkim smaku. Posypałam garstką otrębów EM Bokashi i szczypiorem, a na końcu polałam sosem winegret. Wyszła urocza, egzotyczna sałata do kolacji.

EM Bokashi doskonałe do zakwasu!

żur do blogaEM Bokashi często znajduje zastosowanie w naszej kuchni i to nie tylko do kompostowania! Świetnie sprawdza się również jako składnik kulinarny. Otręby dodajemy do sałat, tart czy zup. Można się też posłużyć nimi przygotowując zakwas do świątecznego żuru. Oto przepis:

ŻUREK BOKASHI
na zakwasie własnej roboty

3 łyżki mąki żurek (razowej, żytniej, pytlowej lub owsianej),
1 łyżka otrębów bokashi,
¾ l letniej, nieprzegotowanej wody,
½ łyżeczki cukru,
2 zmiażdżone ząbki czosnku
skórka z chleba (najlepiej razowego) z ½ kromki.

Składniki mieszamy. Ustawiamy w ciepłym miejscu. Po 3 dniach dolewamy ¼ l wody i dosypujemy 1 łyżkę mąki żurek.
Tak przygotowany zakwas jest świetny po 5-7 dniach. Trzeba codziennie go mieszać i nie można go całkowicie przykrywać (dobrą metodą jest przykrycie czystą, lnianą lub bawełniana ściereczką, co zapewni dostęp powietrza).

Przepis pochodzi z magazynu „EMECHO” nr (12) 4/2009, s.7

P.S. A tutaj znajdziecie świetny przepis na wegański żur z pieczonymi ziemniakami:

http://www.jadlonomia.com/przepisy/weganski-zurek-z-pieczonymi-ziemniakami/

 

Przyjemność kompostowania z EM Bokashi

17407880_1513258512039182_501775064_oUwielbiam kompostowanie! To może brzmieć dziwnie, ale postrzegam kompostowanie jako bardzo wzniosłą czynność. Zbieramy odrzucone, wzgardzone, nienadające się już do niczego fragmenty naszej rzeczywistości materialnej i poświęcamy im uwagę, wiedzę i cierpliwość, zamieniając w humus, żywą glebę, ciało Matki Ziemi. Marzy mi się nauka kompostowania emocji i myśli w szkole. Przy okazji prowadzenia warsztatów o Efektywnych Mikroorganizmach i używania wiaderka do kompostowania, zawsze staram się przemycać moją osobistą filozofię, inspirowaną obierkami i skórkami od bananów. Kompostujemy na okrągło. Nasza 4-osobowa rodzina zapełnia wiaderka mniej więcej raz w tygodniu. Czasami zakopuję przefermentowaną zawartość wiaderka między grządkami albo pod krzewami w ogrodzie, nie za blisko roślin, bo w pierwszym okresie, do około 8-10 dnia, bokashi jest dość kwaśne i może spalić delikatne korzenie. Na ogół jednak wysypuję bokashi na kompostownik, gdzie już szybko i bez przewracania zamienia się w ciemną ziemię kompostową . Radzę skorupki od jajka dobrze zgnieść przed wyrzuceniem, ponieważ one najdłużej się rozkładają. Jesienią układam pryzmę kompostową, którą już teraz, na wiosnę otwieram i używam do przygotowania grządek.

Jak urządzić i prowadzić kompostownik z EM?

compost-419259_1920Efektywne Mikroorganizmy, w postaci otrębów EM Bokashi, mogą wspomagać proces kompostowania nie tylko w wiaderkach kompostowych, ale także w tradycyjnych kompostownikach ogrodowych. Przyspieszą one wytwarzanie się humusu i zlikwidują przykre zapachy. Gotowy kompost można uzyskać w ciągu 3 do 6 miesięcy, w zależności od tego, jak mocno rozdrobnione będą odpady organiczne.

Jak się do tego zabrać?

1. Kompostownik zakładamy we wcześniej przygotowanym z desek lub zakupionym, ażurowym pojemniku bez dna, najlepiej o minimalnych wymiarach 1x1x1 m. Ustawiamy go w zacienionym miejscu ogrodu.

2. Na początek do pojemnika wsypujemy trochę gotowej ziemi ogrodowej i pokrywamy ją materiałem organicznym: odpadkami kuchennymi pochodzenia roślinnego, skoszoną trawą, rozdrobnionymi gałęziami itp. Odpadki przysypujemy cienką warstwą EM Bokashi Starter Kompostowy. Jeśli użyty do kompostowania materiał jest suchy, warstwę odpadków polewamy rozcieńczonym EM Ogród, EM NA lub EM A, tak by wilgoć wewnątrz pojemnika utrzymywała się na poziomie 40-60% i lekko dociskamy, a na koniec przykrywamy plastikowym arkuszem, np. kawałkiem nieprzeźroczystej folii.

3. Kolejne warstwy odpadków przysypujemy raz w tygodniu warstwą EM Bokashi i w razie potrzeby polewamy EM-ami.

4. Kompost jest gotowy do użycia mniej więcej po 3 miesiącach od ułożenia ostatniej warstwy w pojemniku.

Ważne:
– na kompost nie wrzucamy zainfekowanych roślin oraz odpadków mięsnych!!!
– kompostu nie polewamy zimą i wtedy, gdy temperatura otoczenia spada poniżej 8 st. C.